Co by się stało, gdyby potencjał Blocków rozdysponować na trzy mechanizmy: program poleceń, onboarding i eventy? Obsługujemy wtedy cały rok i docieramy do trzech różnych grup: obecnego zespołu, nowych pracowników i kandydatów, którzy jeszcze nawet nie złożyli aplikacji.
Onboarding gift
Pierwszy dzień w nowej firmie to sporo stresu i… nudy. Seria formalności i natłok informacji. Blocki przedstawiające scenkę z realnej działalności firmy mogą być tutaj przyjemną odskocznią, a przy okazji lekcją o firmie (przyjemniejszą niż kolejny slajd z misją i wizją). W organizacjach, które już wprowadziły taką praktykę, zestaw Blocków to jeden z niewielu obrandowanych przedmiotów, które nowa osoba trzyma na biurku miesiącami po rozpoczęciu pracy. Dlaczego? Bo własnoręcznie go budowała.
Jeśli rekrutujemy na bieżąco, onboarding gift oczywiście trafia do każdej nowej osoby z osobna. Np. Rossmann wręczał personalizowane zestawy Blocków nowym kierownikom drogerii, jako element wprowadzenia w nowe miejsce pracy. Zanim jeszcze poznali cały zespół, mieli w ręku coś, co budzi ciekawość i dobrze się kojarzy.
Przy stażach czy sezonowych naborach można zrobić coś więcej i złożyć zestawy wspólnie pierwszego dnia. Od razu robi się luźniej, pojawia się temat do rozmowy, a przy okazji zostaje fajne wspomnienie. Historia, którą można potem opowiedzieć (i pokazać) w domu.
Program poleceń
Jak firmy nagradzają referrale? Bon albo premia, proste. Ale to ograniczony model, bo pieniądze są wymienne. Można je wydać na cokolwiek. W portfelu niczym się nie wyróżniają. Wartość nagrody kończy się w momencie wypłaty.
A gdyby tak osoba polecająca kandydata dostała coś, czego nie można po prostu kupić? Niedostępność nagrody zmienia sposób, w jaki pracownicy myślą o całym programie. Jest w tym też różnica towarzyska. Chwalenie się premią przed współpracownikami może być odebrane jako niekoleżeńskie. A pokazanie kolegom zbudowanego zestawu? To zupełnie naturalne i swobodne. Gift staje się tematem rozmów w zespole, a program promuje się sam.
Zestaw eventowy
Są też wydarzenia grupowe: dni otwarte, targi pracy, programy stażowe, integracje. Tutaj zestaw Blocków może zrobić dwie rzeczy naraz. Jako welcome pack trafia do uczestników na start wydarzenia. Po prostu, miły prezent, który na pewno nie trafi do kosza. Niektórzy złożą Blocki już w przerwie na lunch.
Może też zagrać ważną rolę na firmowym stoisku. Gotowa, złożona scenka Blocków ustawiona w widocznym miejscu przyciąga spojrzenia. Na dniach otwartych i targach pracy zaintryguje przechodzących skuteczniej niż kolejny baner i da powód, żeby ktoś się zatrzymał i zagaił: “a co to właściwie jest?". Idealna okazja, żeby pogadać o firmie, ludziach, kulturze pracy.

Rozłożenie nakładu na dwanaście miesięcy
Ile zestawów zamówić, skoro w styczniu nie da się przewidzieć, ilu dokładnie pracowników dołączy do firmy do grudnia, ile poleceń zakończy się zatrudnieniem i na ilu wydarzeniach pojawi się HR? Nie trzeba budować takiej prognozy z przesadną dokładnością. Zamówiona pula może pracować przez cały rok. Jeden egzemplarz trafia do osoby zaczynającej właśnie onboarding, kolejny do pracownika za skuteczne polecenie, a kilkadziesiąt następnych czeka na targi pracy albo start programu stażowego.
Załóżmy okrągły tysiąc sztuk. Taki wolumen warto potraktować jak roczną pulę. Przykładowo, firma produkcyjna zatrudniająca 1200 osób może zarezerwować 200 zestawów na onboarding, 200 na program poleceń, 200 na staże i większe nabory, a pozostałe 400 sztuk spakować na targi pracy, dni otwarte itd.
Mierzalność
Budżet wydany na Blocki nie musi przepadać w czarnej dziurze wydatków na employer branding. Da się łatwo sprawdzić, czy naprawdę robią robotę.
Program poleceń ma jasną metrykę: liczba referrali po wprowadzeniu nagrody, w zestawieniu z poprzednim okresem. Onboarding ma swoją: zasięg zdjęć w mediach społecznościowych (bo zbudowane przez siebie #blocki chce się pokazać światu). Trzecia metryka dotyczy samej marki produktowej: można ankietowo zmierzyć rozpoznawalność oferty firmy wśród nowych pracowników, po pierwszym miesiącu zatrudnienia. Oczekujemy wyższego wyniku w grupie, która przeszła przez onboarding ze scenką produktową niż w grupie, która dostała wyłącznie prezentację.
Jeden zestaw, trzy mechanizmy
Employer branding zyskuje dziś sporo uwagi. Budżety na tę część marketingu rosną, a rynek pracownika w wielu branżach wciąż jest wymagający. Firmy nie szukają kolejnego kanału komunikacji, tylko czegoś, co zostanie w pamięci dłużej, niż post w mediach społecznościowych czy kolejny baner na targach.
Zestaw Blocków robi jedną ważną rzecz: opiera się na fizycznym przeżyciu, nie tylko na przekazie. Sam proces budowania - godzina spędzona na składaniu elementów - zostawia po sobie coś, co trudno osiągnąć samą komunikacją: emocje.
Tomasz Więch
Blocki Custom
.png)
.png)

